Solaris Gate
W związku ze zmianą priorytetów firmy Infinity,
strona ta, tak jak i koncepcja SolarisGate – zostaje
gruntownie przebudowana. Nowy Projekt będzie
zawierał poprzednią wizję w znacznie rozszerzonej
postaci.
Już wkrótce więcej informacji!
This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.
93 komentarzy
Dodaj komentarz

Debiut Infinity / 06.07.2010
7 lipca 2010 | 0:10
Miło mi poinformować wszystkich zainteresowanych, że dziś, czyli 6 lipca 2010 roku, odbędzie się oficjalny DEBIUT spółki Infinity S.A. na zorganizowanym rynku akcji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, prowadzonym poza rynkiem regulowanym w formie alternatywnego systemu obrotu w skrócie – NewConnect.
Jest to kolejna ważna „przystań“ w podróży Naszej Spółki na fascynującej drodze do sukcesu i jednocześnie na drodze nowego sposobu traktowania Internetu i jego zasobów.
Cieszę się, że ogromna praca włożona w ciągle rozwijający i zmieniający się produkt, a właściwie w całą już listę produktów, w samą firmę, w zespołową pracę wykonywaną z „żelazną“ konsekwencją – dała ostatecznie pożądany rezultat.
To zasługa wielu konkretnych osób, które uwierzyły w perspektywy, w innowacyjny i jedyny taki produkt na świecie.
To zasługa młodych, niezwykłych zapaleńców i pasjonatów, programistów i specjalistów wielu dziedzin IT.
To zasługa moich wspaniałych wspólników, współpracowników, wielu inwestorów, którzy oddarzyli nas dużym zaufaniem.
Infinity S.A już jako Spółka Giełdowa jest na początku swojej drogi.
Właściwą jej odsłonę (dotąd było kilka testowych prób) planujemu na drugą połowę tego roku, jak też profesjonalne przygotowanie do wejścia głównie na rynek amerykański i rosyjski.
Firmę tę – może bardziej jako pewien kreatywny pomysł, „jak zatrzymać czas“, w jaki sposób spersonalizować ogromne zasoby wiedzy w Internecie, jak korzystać z mądrości życiowej i doświadczeń wielu osób, czy nawet pokoleń – traktowałem jako swoje własne dziecko.
W obecnym kształcie firma Infinity ma już wielu ojców, jest własnością intelektualną wielu wspaniałych osób.
Od samego początku wiem jedno:
Przedsięwzięcie nasze jest „skazane“ na Totalny Sukces na świecie – i już niedługo tak właśnie się stanie.
I to nie dlatego, że miałem osobiście swój skromny wkład na początku owej długiej drogi. Nie dlatego, że będzie to także czysto komercyjny sukces, ponieważ proponujemy coś, czego w takiej formie nikt jeszcze ani nie zintegrował ani nie zaproponował.
- Ale dlatego, że rozwój cywilizacji – czy chcemy czy nie chcemy – musi podążać DOKŁADNIE w tym kierunku, który proponuje Infinity, za pomocą swojego flagowego produktu: Solaris Gate.
Z biegiem czasu spersonalizowana wiedza,( jej gigantyczne zosoby), będzie coraz łatwiej i coraz szybciej dostępna, coraz bardziej pożądana.
Życie ludzkie, życie każdej jednostki – będzie coraz bardziej cenne.
Coraz rzadziej będziemy anonimowymi zwierzętami, coraz rzadziej będziemy wykorzystywani jako mięso armatnie, coraz mniej będziemy traktowani, a tym samym będziemy się czuli jak „niewiele warte“ składniki „zasobów ludzkich“.
Nigdy dotąd nie ceniono życia jednostki tak jak dziś się ceni. Nigdy dotąd jednostki nie miały tyle praw, przywilejów i świadomości własnej niepowtarzalności jak współcześnie.
Jest szansa, czy jest wielce prawdopodobne, że ten proces „przebudowywania świadomości“ jako skutek rozwoju współczesnej cywilizacji będzie trwał dalej.
Długość jednostkowego życia – będzie się sukcesywnie wydłużać, pragnienie zachowania świadomości, jednostkowej pamięci oraz służenie swoją wiedzą i doświadczeniem życiowym innym – będzie coraz silniejsze.
Nie żyjemy, przynajmniej nie powinniśmy żyć tylko i wyłącznie dla siebie – i tego właśnie będziemy coraz bardziej świadomi.
Konsekwencją będzie udział w systemie SolarisGate, lub czymś bardzo zbliżonym.
To jest cywilizacyjnie – nieuniknione.
Mam osobiście „dziką satysfakcję“ z kolejnego Zwycięstwa mojego całego zespołu – na przekór wielu, niestety osobom, które za wszelką cenę i wszelkimi środkami, starali się niedopuścić do jakiegokolwiek sukcesu czy nawet takiej myśli, że możemy jakikolwiek sukces osiągnąć.
Pamiętam jak na przeróżnych forach i niestety w kilku mediach „wyrokowano“, że całe przedsięwzięcie „jest wielkim oszustwem“, czy „manipulacją Tymochowicza“.
Pamiętam z jaką „dziką polską zajadłością“ próbowano przestrzegać, że żaden SolarisGate – nie istnieje, że jest „ściemą marketingowo- PR-ową“.
Potem uruchomiliśmy pierwszą testową wersję portalu.
Całe“ stada hien i pospolitych kundli“ – rzuciło się na nasz portal, wylewając pomyje na coś, co było w fazie przedwstępnej i chyba na początku – najmniej istotne: zwracano uwagę na szczegóły związane z wyglądem, z samą grafiką projektu.
Krytykowano nas za płatną koncepcję portalu społecznościowego, który do dziś żadnym portalem społecznościowym – nie jest. Ale to namiętnym komentatorom, którzy ani portalu, często nie widzieli na własne oczy ani tym bardziej nie rozumieli, w niczym nie przeszkadzało.
Potem trwała cała akcja – ostrzegania przed nami pod kątem „rzekomego wejścia na giełdę“. Ktoś rozpisywał się, udawadniając, że żadnych planów wejcia na giełdę albo nie ma, albo, że nigdy na nią „z absolutną pewnością“ nie wejdziemy.
To niestety nie wszystko.
Były również groźby i anonimy, stwierdzenia, że za żadną cenę ktoś nie dopuści do tego, aby nasze przedsięwzięcie osiągnęło jakikolwiek sukces.
Były również próby wymuszenia – były próby ordynarnego szantażu.
W ostatnim artykule w Parkiecie dziennikarz z pogardą opisuje, że jedno z roboczych biur mamy na Mokotowie w zwykłym bloku mieszkalnym.
To niesamowite, …zważywszy, jak wiele największych projektów w Stanach Zjednoczonych Ameryki powstawało w garażach.
Tak wielka zawiść, taka pogarda- to dla mnie jednak coś nowego.
Do tej pory przyzwyczaiłem się do nieprzytomnej zawiści i patologicznej polskiej zazdrości w sferze marketingu, w działaniach PR-owych.
Chyba jednak nie miałem pełnej świadomości, że identycznie jest w polskim biznesie.
Tym większą mam satysfakcję, że dzisiejszy dzień, 6 lipca 2010 roku, dzień Debiutu Infinity S.A na NewConnect będzie najcięższym fizycznym wręcz bólem dla wszelkiej maści moich przeciwników i wrogów.
Nie mam żadnych złudzeń, że fala wściekłej krytyki i pogardy – nie opadnie.
Ale to dobrze, ponieważ jak dotąd wszelkie złe wróżby – zamieniają się na ich przeciwieństwo. To dobrze, ponieważ wiem, że identycznie będzie i teraz i w przyszłości.
Dostaliśmy też swoisty rynkowy – prezent.
Okazało się bowiem, że wiele osób karmiło się nadzieją, że ich dane z innych portali nigdzie nie wypłyną, że są ich „darmową“ własnością. Okazało się, że tak nie jest. Nigdzie niczego nie ma „za darmo“. Taki sposób myślenia – to wielka naiwność. Nasz portal – nie daje takich ograniczeń.
Wszelkie dane umieszczane przez naszych klientów – są nie tylko doskonale zabezpieczane ale są i pozostaną własnością – naszych klientów, zarówno za życia jak i (ich sukcesorów) po śmierci.
Wszelkie swoje „przygody biznesowe“ mam zamiar umieścić w nowej swojej książce, w swoistym studium przypadku mentalności polskiej. To trochę tak, jakby zajadłość obserwowana na polach politycznych – stanowiła polski wzorzec dla swoistego sposobu bycia i percepcji świata.
Tymczasem ogromnie się cieszę z Debiutu, bo to dość ważny krok na długiej naszej drodze.
Tymczasem, nie ukrywam, że równie mocno się cieszę ze zwycięstwa Bronisława Komorowskiego.
Nie wiem czy to nie zbyt wiele, dwa ogromne sukcesy w ciągu zaledwie kilku dni, choć na wybór Prezydenta nie miałem żadnego wpływu.
Marszałek Komorowski – nigdy też nie był ani moim idolem, ani nawet ulubionym kandydatem, ale pamiętam jak w roku 2006 moja znajoma, naczelniczka jednego z Urzędów Skarbowych, powiedziała mi bardzo znamienne zdania:
„Nigdy dotąd nie otrzymywaliśmy tak wielu tzw. obywatelskich donosów zarówno anonimowych jak i imiennych, to absolutny rekord. Posłańcy przynosili dziennie kilka takich worków, podczas gdy przed rządami PiS`u, jednym workiem mierzyliśmy donosy z jednego miesiąca“.
Cóż to może oznaczać ?
Jarosław Kaczyński – to nie tyle charyzmatyk, ale Ten, Który Budzi w Ludziach – Bestię.
Jakim Prezydentem będzie Marszałek Komorowski – tego nie wiem, ale wiem, że zrobi wszystko, by godnie nas reprezentować.
A to wystarczy.
Platformie jak i Nowemu Prezydentowi – serdecznie Gratuluję.
-

Archiwum »







15:29 w wtorek, 29 Grudzień 2009
Mi podoba sie nowa nazwa-rodzaj czegos takiego, czegos nowego: MULTISPACE
15:02 w wtorek, 29 Grudzień 2009
Jeśli to wszystko jest prawdą to trzymam mocno kciuki za ten projekt!!
15:28 w wtorek, 29 Grudzień 2009
WOW! Niezly SF – takie pierwsze skojarzenie ale dalej jest juz lepiej! Ciagle twierdze ze ta instytucja ma przed soba wielki sukces. Trzymam kciuki Piotrze. Od razu pytam: Skoro to synergia trzech platform a szescian ma scian szesc
to co z pozostalymi trzema?
Kolejne: mapa świadomosci… hmm… ta mape stworzy sztuczna inteligencja systemu? Czy poprzez jakies testy zostanie ona stworzona dla kazdego z uczestnikow?
15:38 w wtorek, 29 Grudzień 2009
Ach! i zapomnialem: bardzo interesujacy jest dzial Rebell! Mam rozumiec, ze ta czesc bedzie dbala o to zebysmy oprocz zapisywania sie w wiecznosci
ruszyli tez tylki sprzed komputerow i zrobili cos dobrego dla terazniejszosci i przyszlosci?
16:10 w wtorek, 29 Grudzień 2009
Pierwszy portal multispace'u to Projekt Arka, drugi portal to Comm21, portal społecznościowy, trzeci to Rebell (re – ponownie, bell – dzwon, przebudzenie),
czwarta strona sześcianu to Kokpit, rodzaj mostku kapitańskiego z którego będzie łatwy dostęp do wielu istotnych stron wszystkich portali, piąty – na razie jest tajemnicą, a szósty nigdy z założenia nie będzie dostępny, bo to miejsce dla
Hall'a 2, systemu który będzie ewoluował wraz z nami.
Mapa świadomości wystartuje od bardzo prostej formy, jej potęga ujawni się mam nadzieję w perspektywie 2 lub 3 lat.
16:11 w wtorek, 29 Grudzień 2009
dokładnie tak,
18:39 w wtorek, 29 Grudzień 2009
to bardzo ciekawe i wydaje sie ze to moze byc magnes ktory przyciagnie ludzi, nie ta cala niesmiertelnosc ktora jest wielka niewiadoma tylko rozrywka na jakims poziomie! innym niz dotychczas np skoro porownujemy to do facebooka jedyna rozrywka ktora daje ten portal to glupie testy i jeszcze glupsze gry (klik klik i koniec). Tylko ta Rebelia musialaby byc doslownie porywajaca do dzialania w realnym swiecie bez klik klik i koniec
18:43 w wtorek, 29 Grudzień 2009
Jestem zadowolony, ze jednak pojawia sie cos co moze nam pozwolic wierzyc ze ten projekt rzeczywiscie istnieje. Padaja nazwy, jest Piotr, ktory jak widze odpowiada na pytania dot. projektu calkiem rzeczowo.
Na razie nie mam sie do czego przyczepic ale jedna mysl nie daje mi spokoju: skoro tyle czasu marnujemy na taka nk czy facebook'a to czy wystarczy nam czasu zeby ogarniac to, co ma sie dziac na trzech platformach na raz? Czy to nie jest za duzo? Czy bedzie, jakakolwiek szansa na to zeby znalezc czas i rzeczywiscie dzieki "Rebelii" podniesc tylek sprzed komputera?
18:55 w wtorek, 29 Grudzień 2009
Czytalem komentarze na antywebie dot. tego projektu oraz komentarze na tym blogu pod wpisem facebook… i gdybym na tym poprzestal to zgodzilbym sie z krytykantami LECZ! przejrzalem calego bloga, obejrzalem filmy, poczytalem, poczytalem komentarze i nie zgadzam sie z krytykantami. To o czym Piotr Tymochowicz mowi (np zero w przyrodzie
) sprawdzilo sie w 5 minut po pojawieniu sie wywiadu, a w godzine potwierdzilo sie wielkimi literami.
Zycze sukcesu i bede sie interesowal startem projektu i samym projektem. Pozdrawiam
0:02 w środa, 30 Grudzień 2009
Lubię rzeczy z rozmachem. Mam zawsze takie wrażenie że boimy się przełamywać bariery "bo przecież się nie da", "bo inni już próbowali i nie wyszło", "bo to jakieś bajki". Pewnych rzeczy nie da się zrobić dopóki nie znajdzie się ktoś, kto nie wie że tej rzeczy nie da się zrobić i właśnie dlatego ją realizuje.
Oczywiście zanim nie zobaczę – nie uwierzę, ale chciałbym żeby przynajmniej (aż) 25% z zapowiadanych funkcjonalności pokazało się w świetle dziennym. Polska ułańska fantazja górą ! Oby panu, Panie Piotrze wraz ze swoim Teamem udało się przekuć ją w rzeczywisty produkt. To by była miła niespodzianka dla świata IT i jeśli to wszystko jest prawdą nie tylko IT. Tymczasem – brawo za "teaser" marketingowy powyżej. Dałem się nabrać jak widać i z niecierpliwością czekam na więcej informacji o projekcie.
Szczęśliwie zwycięzców nikt nie sądzi, po sukcesie nie będzie mowy o żadnej dyskusji, więc trzymam kciuki za coś, czego jeszcze nie widziałem, nie wypróbowałem – a to już dobrze rokuje
8:32 w środa, 30 Grudzień 2009
czeski sen
10:47 w środa, 30 Grudzień 2009
A mi się coś wydaje panie Piotrze, że to za bardzo przypomina film Surogate – i nawet brzmi podobnie. Wszystko owiane tajemnicą. W pana książce pokazuje pan, że potrafi świetnie wkręcać ludzi w swoje numery. W filmie "Jak to się robi" widać, że potrafi pan manipulować. A jeśli chodzi o internet, to czy pan zna się na tyle, na tworzeniu serwisów internetowych aby się podjąć tak wielkiego dzieła?
Trudno panu wierzyć – choć bym bardzo chciał. Jednak, czas pokaże co to się nam urodzi.
12:28 w środa, 30 Grudzień 2009
Jawa czy sen?
~~~~~~~~~~~~
Fortuna jednego z najbogatszych ludzi świata -Billa Gates'a- urosła na naszych oczach. Większość komputerów domowych posiada system operacyjny firmy Microsoft za który to system trzeba płacić przy zakupie sprzętu.
Czy Bill sam pisze to oprogramowanie, sam go ulepsza i tworzy nowe generacje?
Nie. Ma od tego ekipę fachowców. Jest właścicielem firmy i praw autorskich.
Nasz gospodarz -Piotr Tymochowicz- także nie musi pisać facebooków, serwerów społecznościowych, programów multimedialnych – bowiem od tego są fachowcy: programiści wykorzystujący najnowsze technologie i fizycy konsultujący matematykę wirtualnej rzeczywistości opartą na świecie kwantowym, w którym CZAS płynie zupełnie inaczej niż ten w skali makro przejawiający się tykaniem sekundnika.
Jeśli pomysł się sprawdzi i rozpali namiętności – to Piotr będzie bogatym i ważnym człowiekiem, bowiem będzie do niego płynąć nie tylko strumień benefitów jako autora pomysłu, ale także poprzez relacje partnerskie które zaistnieją, będzie miał wpływ na opinię publiczną o zasięgu mam nadzieję światowym tak jak Google, Wikipedia czy Mozilla.
Oby.
~~~~~~~~~~~~
Jawa czy sen?
hehe – być może wszystkiego po trochu
11:49 w środa, 30 Grudzień 2009
wytlumacz mi jakie benefity bedzie mial Piotr Tymochowicz i spolka infinity z tego snu? ze powiedza o tym w superstacji o 3 w nocy? wow! super!
11:51 w środa, 30 Grudzień 2009
TiAR , HAR, Solaris Gate, Hall2, Rebell, Comm21, Arka, Monolit Wiecznosci! hmmm to nawet nie jest dla mnie belkot Science-Fiction to jakas chora sekta!!!
11:55 w środa, 30 Grudzień 2009
Ogladalem wczoraj wywiad w tv i tam Piotr mowi o synergetyce… to synergia czy synergetyka?
12:30 w środa, 30 Grudzień 2009
"Synergia, efekt synergiczny – współdziałanie różnych czynników, którego efekt jest większy niż suma poszczególnych oddzielnych działań. Termin ten jest pojęciem ogólnym, mającym zastosowanie w wielu różnych dziedzinach." – wystarczy wpisac w google/wiki… lenistwo sie szerzy
12:39 w środa, 30 Grudzień 2009
Stwierdzenie: "Społeczności „Solaris Generation“, Społeczności Nieśmiertelnych" i "monolit wieczności" są moimi ulubionymi
A na czele całej sekty Rebell'iantów stanie Che Tymochowicz?
PP
12:44 w środa, 30 Grudzień 2009
Domyślam się, że dostęp do Solaris Gate nie będzie darmowy, wiec rodzi się pytanie: PO ILE?
Chociaż jakaś przybliżona kwota.
12:46 w środa, 30 Grudzień 2009
nie zadne lenistwo tylko wypominam blad bo bardzo mnie rozbawil
12:59 w środa, 30 Grudzień 2009
Z tego co zaobserwowalem cena jest zupelnie pomijana wiec bedzie pewnie zaporowa…
0:27 w czwartek, 31 Grudzień 2009
Pozostaje życzyć powodzenia, czekamy na pierwsze efekty
14:38 w niedziela, 3 Styczeń 2010
Toż to galopujący nonsens.
Na każdym poziomie tego wywodu łapałem się za głowę zdumiony jak można mieć tak nonsensowne pomysły.
Od sztucznej inteligencji, która jest daaleką perspektywą (zapraszam do śledzenia nagrody Loebnera).
Jako że nie wierzę w rzeczową dyskujsę na tych łamach, podlinkuję ten post do wykopu, niech chłopaki i dziewczyny mający jakiekolwiek pojęcie o techonologii będą mieli 10 minut radości.
Jeśli pan tak na poważnie, polecam spotkanie z psychiatrą, może być dla pana nadzieja…
z najlepszymi,
0:32 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
Na samą myśl do jakiego grona komentujących tu dołącze ciarki mnie przechodzą ( patrz bannerek po lewej pana Piotra)
Zacznijmy od podp… słowa Solaris ( Lem prawdopodobnie w tej chwili robi fikołki w grobie) dorzućmy do tego coś chwytliwego na miarę Water Gate. Brzmi nieźle, juz czuje pieniądze. Do tego dorzućmy kilka dobrze brzmiących anglojęzycznych słów których sami nie rozumiemy – może multispace i jest nieźle, ale nie nie, jeszcze do tego Rka! (jakim prawem?)
Ostatnio w modzie jest Augmented Reality, brzmi dobrze, jeszcze lepiej jezeli dorzucimy Human i Time i zrobimy taki piękny skrót.
I na to wszytko wieczność, lepiej, Monolit wieczności ( za dużo scen rozbieranych w szninklu albo socjalistycznej propagandy ). I spróbujmy to sprzedać, bo w telewizji już nas nie chcą a internet to takie eldorado i magiczna puszka z pieniędzmi… tłum to musi kupić.
Dajmy temu czemuś 2 – 3 lata na rozwój bo po 3 latach nikt nas nie rozliczy z obietnic. Wypuścmy jakąś zlepkę byle jakich portali o ktorych nikt wczesniej nie slyszal i same nie maja szans na rozwoj i ściągnijmy inwestorów. Kieszenie będą pełne po roku a po dwóch i tak nikt już nie będzie tego pamiętał bo wymyślimy wtedy Universal Lifetime Endless Everything nastepcę skompromitowanego Solaris Gate'a.
Mam nadzieje że ktoś kiedyś Pana rozliczy z tego sekciarskiego bełkotu.
Internet nie jest taki tępy i pasywny jak telewizja i politycy, i zapewniam pana tutaj nikt pana nie wybroni przed nadciągającą kompromitacją. Będzie srogie manto.
11:07 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
Hmmm "nieśmiertelność umysłu" jak najbardziej, ale czy "nieśmiertelność ciała"… chyba nie. Ludzie są zachłanni i z dnia na dzień chcę czegoś wiecej. Dążą do nieśmiertelności. Matka natura nie jest az tak "głupia" jak niektórzy z nas myślą. Obdarzając nas wolna wolą i umysłem, dawno temu już przewidziała, że człowiek będzie pragnął żyć wiecznie. Gdybyśmy żyli wiecznie nie było by ewolucji i stalibyśmy się "ślepym zaułkiem" na drodze ewolucji. Jednym słowem rozwój rasy ludzkiej zatrzymałby się. Tym samym przestalibyśmy byś potrzebny naszej matce naturze. Myślę, że człowiek ma pewien zamierzony cel, ogólnikowo nazwijmy to tak: człowiek ma żyć, dać nowe życie i umrzeć. Jesteśmy sobie niewielką częścia wielkiego przedsięwzięcia, które ma na celu tworzenie coraz to nowszych, lepszych,doskonalszych form życia. Można wyciągnąć wniosek, iż człowiek "nie może być nieśmiertelny", ponieważ paradoksalnie to by go zniszczyło.
Oczywiście nie ma powodów do paniki albo pesymizmu. Róbmy to co zwykle i czujmy się z tym dobrze.
Jest jeszcze jedna sprawa, która może stać na drodze "nieśmiertelności" ludzkiej. Otóż dość czesto słyszymy, iż człowiek ma wrodzoną skłonność do niszczenia. Każde stworzenie na ziemi ma swoich wrogów, ktoś na kogoś poluje, jak np.: psy na koty itd. I tu rodzi się pytanie: kto poluje na nas, ludzi? Otóż nikt! Matka natura wymyśliła, że ludzie będą polowali sami na siebie… i oto w taki sposób człowiek nie jest wyjątkiem – też ma swojego wroga, który może go zniszczyć.
"Nieśmiertelny umysł"… o tak ta "mądrość wszechczasów", gdyby można było kumulować wszystkie doświadczenia, wiedzę,praktykę, jak dzielnie moglibyśmy podejmować świat, jak wiele moglibyśmy zrobic, ile tajemnic odkryć… ale czy starczyłoby nam na to wszystko siły… zapału, wiary w lepsze jutro…?
"Tysiące ludzi marzą o nieśmiertelności, a nie wiedzą co ze sobą zrobić w deszczowe, sobotnie popołudnie".
Pozdrawiam
15:05 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
projekt pierwsza klasa mam nadzieje ze dojdzie do tego co Pan Piotr Mowi projekt przejdzie kazde bariery i zapewne pobije umysly ludzi bardzo dobrze pozdrawiam
22:11 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
Może to Pana zdenerwuje, ale niestety nie boję się, ….nie specjalnie się też przestraszyłem czymkolwiek czym był Pan mnie uprzejmy obrzucić .
Różni nas to, że nie oceniam innych podług siebie- ot i wszystko.
22:13 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
dziękuję, ja też Pana lubię – pozdrawiam serdecznie
22:16 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
Zamiast hasła – nieśmiertelność, proponuję skupić się na terminie PD, profesjonalnym przechowywaniu danych – i na uwiecznianiu tego wszystkiego, co pragniemy uwiecznić. Hasło nieśmiertelność – buduje zbyt wielkie zamieszanie, chociaż nie do końca słusznie, ponieważ Natura – dawno już ją "wymyśliła" i co więcej – skonstruowała – choćiażby w formie jednokomórkowców (pantofelek), pozdrawiam
22:17 w poniedziałek, 4 Styczeń 2010
dziękuję
12:02 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Posiadać "mądrość życiową" to tak jak posiadać wiedzę, która daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego, nadyma marnego… To umieć powstrzymać się od błędu, to umieć wybierać dobro, być wytrwałym,uczciwym…
Tak, to jest to!!!
11:04 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Ambitnie. Bardzo mi się podoba. Wierzę w sukces.
11:11 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Ciekawa wypowiedź. Jednak myślę że nie powinniśmy się bać sami siebie. Dzięki temu każdy będzie miał możliwość zostawić coś po sobie potomnym.
Pozdrawiam
11:34 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Projekt pana Piotra Solaris Gate jest bardzo ambitny i na pewno odniesie wiele sukcesów. Słowa które pozwole sobie przytoczyc "To nie jest facebook czy nasza klasa" bardzo dobrze powiedziane
12:18 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Sam program Solaris Gate zapowiada się rewelacyjnie! Mam nadzieje, że wszystkie założone cele dojdą do skutku. Trzymam kciuki i na pewno będę śledziła dalszy ciąg działań. Myślę, że naszemu społeczeństwu jest potrzebna taka "mądrość życiowa". Uważam, że program ten znajdzie szerokie zainteresowanie i tego oczywiście życzę!!
Pozdrawiam
12:21 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Aby to pozostawione "coś" było wartościowe i godne do uwiecznienia, zapamiętania i oczywiście wdrożenia w "życiową mądrość"
)
12:47 w wtorek, 5 Styczeń 2010
Jak wiele wypowiedzi! Szkoda że krytykom brakuje konstruktywności w wypowiedzi.
1. 'Catch phrases' typu Time Augmented Reality to czysty marketing i głupotą by było tego nie zastosować. Szkoda że niektórzy nie widzą potencjału, zamiast sami robić – narzekają.
Faktem jest że AR jest niezwykle szybko rosnącą gałęzią technologii – e.g. aplikacje na iPhone pokazujący obraz w połączeniu z mapą w formie 3D i czasie rzeczywistym.
Technologia dąży do unifikacji światów realnego i komputerowego. Chodzi o ułatwienie interakcji i zwiększenie możliwości.
Sam projekt ambitny – moloch. Co ciekawe także rynki na niego przeznaczone – Polskę jako ojczyznę projektu ruszy Tymochowicz, potem giełda. Prawdziwy potencjał to USA. 300 milionów potencjalnych odbiorców przygotowanych przez Apple'a na nowinki techniczne. Będzie potrzebny spory kapitał żeby to za oceanem ruszyć – myślę że z $10 milionów.
'Solaris będzie wehikułem czasu pozwalającym odtworzyć za setki, czy tysiące lat jaźń konkretnego człowieka, a jego wnukom i prawnukom korzystać z jego doświadczeń i mądrości zdobywanej przez całe życie.'
Widzę ambicję projektu przerasta jedynie jego trudność.
Nie ma to jak dobra nowość na rynku. Odpowiedni marketing i pójdzie do przodu.
Szczerze wierzę. Powodzenia!
16:06 w wtorek, 5 Styczeń 2010
O tak, a za jakiś czas zapiszemy to wszystko w nutach
Pozdrawiam Piotrze (jeden z trzech) P.
15:40 w sobota, 9 Styczeń 2010
Fajnie że powstała ta stronka, bo poza Superstacją to nigdzie pana nie widać specjalnie…
17:05 w sobota, 9 Styczeń 2010
Tak tak moi drodzy… Prognozujmy dalej.
Bill Gates powiedział wiele lat temu, że problem spamu nie długo się skończy. Podobnie było z pamięcią operacyjną:
"640 KB pamięci operacyjnej powinno każdemu wystarczyć." – słowa Billa wypowiedziane na początku lat osiemdziesiątych.
Na cóż komu zda się prognozowanie…
Życzenie szczęścia, nie powodzenia, twierdzenie, że projekt się powiedzie, lub szybko się wypali… Po co one i na co potrzebne są te emocje?
Jeżeli projekt ruszy szybko przekonamy się jak działa i czy spotka się z aprobatą ze strony odbiorców. Teraz gdybanie jaki on jest czy będzie ma się jak przewidywanie pogody na następne 2 tygodnie, co jak zapewne wiecie jest niedorzeczne.
Twitter wstrzelił się dzięki współpracy z medialnymi osobami. Nikt inny jak sam B. Obama przyczynił się do wzrostu popularności tej formy komunikacji.
Jest jednak coś co należy podkreślić -> Zapowiada się pierwszy polski "nieodgrzewany kotlet"
. Dość już adaptacji i podróbek…. Czekamy na "made in Poland" a to nie wątpliwie możemy już o nim powiedzieć.
Inspirująco wszystkich pozdrawiam
9:50 w niedziela, 10 Styczeń 2010
Zakładając hipotetycznie, że Kris dotarł do Solaris w 1961 roku, ARPA miała już 3 lata. Jednak ludzie pokonali najbardziej tajne kody i tak dzięki cracerom powstało nasze codzienne życie. W zasadzie sposób na życie. Tyle, że to działo się na drugiej części naszej planety (wówczas daleko). Zastanówmy się co by było, gdyby komuś, szczególnie w Polsce, w roku 1980, powiedzieć co to jest Internet i jaki będzie miał wymiar w 2010 roku? Domyślam się, że wówczas ludziom łatwiej było zrozumieć temat teleportacji. Zachwyca mnie myśl, że dzisiaj jesteśmy świadkami, nie wydania "Solaris", ani "Dialogi", ale to właśnie dzisiaj powstaje coś, co nasze dzieci lub dzieci naszych dzieci będą traktować jako codzienne życie. A może będą widzieć do jakiego stopnia byliśmy dzisiaj podekscytowani tym pomysłem?! Pomimo że my już wtedy będziemy mieli "czas być sobą"…
23:44 w wtorek, 12 Styczeń 2010
Jestem na TAK. Czekam na kolejna odlosne. pozdrawiam
17:40 w środa, 13 Styczeń 2010
Nieśmiertelność można osiągnąć lub -nie, zależnie jak się manipuluje definicją nieśmiertelności.
W pewnym sensie, każdy blog osobisty wiedzie ku nieśmiertelności, nawet komentarze, zmieniające coś, wnoszące coś, a to "coś" zapamiętane/powielane przez innych daje kawałek nieśmiertelności. Na totalną nieśmiertelność bym nie liczył.
W Internecie jesteśmy jak mrówki w mrowisku, każda mrówka wnosi coś swojego, a jak te wkłady zagrają synergetycznie, to może powstać duża, nowa jakość. Ale uwaga to może być zarówno kupa złota jak i kupa gówna. Raczej jednak wierzę, że wyjdzie coś ciekawego, w końcu powstało już w kraju kilka serwisów z dużym sukcesem.
0:52 w piątek, 15 Styczeń 2010
Panie Piotrze , powodzenia czlowieku!
Chyba wiem co to bedzie, w sumie to mialem podobny pomysl odnosnie dzielenia doswiadczen, Czy nazwa pochodzi od Stasia Lema – fantastyczna ksiazka – mysle, ze wiele moze dac kazdemu zwiazanemu z wplywem.
10:12 w piątek, 15 Styczeń 2010
Uważam że manto nie będzie "srogie", jeżeli w ogóle. Choć zgadzam się z resztą tego co napisałeś.
Dlaczego manto nie będzie srogie?
1. obecnie ludzie/publika ma krótką pamięć.
2. manto będzie wtedy gdy media się w to włączą (a wtedy promocja zła jest równowarta Promocji, kropka. czyli pomaga to Panu Piotrowi).
3. Ludzie szukają namiętnie obietnic, coraz częściej pustych. Jest to, m.in., z tego względu że każda publiczne obietnica zostaje na oczach publiczności łamana i na nowo obiecana, łamana, pszepraszana, następuje afera, poczym obietnica która na nowo zostaje łamana – co znaczy że nikt z nas już niechę polityki słuchać.
3.1 skoro nie słuchamy polityki to jej nie kontrolujemy, a demokracja okazuję się DemoFLACJĄ która w końcu PĘKNIE na naszych oczach.
a wtedy, można żegnać wszelkie sny.
Najlepiej szukać prawdy. kropka.
12:55 w sobota, 16 Styczeń 2010
A co o Solaris Gate sądzi Andrzej Lepper? Czy jest jednym z ekspertów od nieśmiertelności?
16:58 w niedziela, 17 Styczeń 2010
Pomysł przedsięwzięcia wydaje mi się ciekawy. Jak rozumiem będą jakieś bazy wiedzy, obsługiwane przez IA. Zwykle "pierwsze koty za płoty" więc nie warto się przejmować różnymi niedoskonałościami. Ale też jak sądzę, konkurencji w świecie nie zabraknie.
Sukcesy "Naszej klasy", GG i innych, jednak rokują, że wszystko jest możliwe. Zatem i to przedsięwzięcie ma szanse.
10:21 w poniedziałek, 18 Styczeń 2010
Ciekawie to brzmi, ciekawosc rowniez wytworzyla cala atmosfera ktora w ostatnim czasie powstala. Szkoda ze jeszcze nie wypuszczacie screenow, podgladow, wizualizacji… cokolwiek zeby moc ocenic konkrety. Dlugo jeszcze?
20:32 w piątek, 22 Styczeń 2010
Po żyjemy zobaczymy. Ale widzę że strasznie się podnieciliście
22:50 w piątek, 22 Styczeń 2010
Co do technologii to domyślam się o co chodzi w tym temacie i jak mniej więcej można to wszystko scalić w jedność (jeśli chodzi o technologie).
Zastanawiam się czy są Państwo w stanie wykonać tę sztuczną inteligencję osób, których powiedzmy materialnie już z nami nie będzie. Dla mnie wygląda to tak jakby to była zasada wyszukiwarki z którą mogę porozmawiać i nie tylko w taki sposób, że ja zadaję pytania a ona odpowiada. Chciałbym aby wyszukiwarka zadała pytanie mi.
Biorąc pod uwagę wszystkie nowinki technologiczne jakie są dostępne na rynku i te które są w fazie "naukowej" to powiem, że to jest możliwe. Tylko jest jedno ale. Czy starczą te dwie bańki?
Zastanawiam się tez nad interfejsem. Mam nadzieję, że nie będzie on na wzór zwykłego portalu i nawet chciałbym, żeby można było go obsługiwać bez pomocy dodatkowych narzędzi, typu: myszka czy klawiatura.
Jeśli przypuśćmy, że będziemy korzystać z interfejsu za pomocą myśli, słowa to czy ludzie będą w stanie się tego nauczyć lub przekonać do tego? Dla mnie projekt jest dobry ale tak za 10-20 lat. Jeśli to ma być to, o czym myślę. Dlatego przydałoby się więcej informacji technicznych co do tego projektu.
Zastanawiam się też, ile czasu będą Państwo trzymać ludzi w napięciu. Mam nadzieję, że filozofia, którą Pan prezentuje nie będzie zwykłym PiAR®
9:53 w wtorek, 26 Styczeń 2010
spodziewałem się raczej pod tą zakładką informacji o ustawianych przetargach na dostawy 18 metrowych Solarisów Urbino, a tu ktoś wsiadł na pokład Event Horizon i nie wiadomo czy wrócił
20:29 w środa, 27 Styczeń 2010
myślę, że to fajny pomysł, ciekawego człowieka, czekam z niecierpliwością na to co będzie się działo.
11:16 w sobota, 30 Styczeń 2010
jestem testerem portalu Solaris. pomysł faktycznie bardzo interesujący, chociaż mam kilka zastrzeżeń.
nieśmiertelność jednak olewam!
pozdrawiam Pana Piotra
solarisowy jans
1:03 w sobota, 13 Luty 2010
np. tworze afirmacje wychwalającą życie , i umieram
ktoś z mojej gałęzi , na pewno Bedzie mięć podobne zainteresowania , wykorzysta
ta afirmacje ulepszy naga w innym języku , ktoś inny wyśpiewa np. ją w hindi .
Modyfikacje afirmacji podłączają sie w formie nowych gałęzi do oryginalnej wersji która zostanie pniem.
Modyfikacje podlegają ocenie przez innych i najlepsze wersje rosną zajmują najlepsze miejsce w koronie drzewa , najgorsze słabe odpadają .
W ten sposób ktoś za tysiąc lat zobaczy moją pierwotną myśl z której wyrosło wspaniałe drzewo ,
Drzewo wypuściło owoce w postaci nowych pomysłów i historii które wytworzyli ludzie zainspirowani moją pierwotną afirmacją.
Powstały nowe związki , firmy , a wszystko to można śledzić przez obserwacje połączeń.
W ten sposób ten ktoś za tysiąc lat zobaczy moje pierwotne prymitywne dzieło lekko się uśmiechnie , aczkolwiek jak prześledzi ruch rozwój jaki wpływ miała moja idea , zachwyci się .
Zobaczy las roślin puszcze pośrodku której
stoi stare gigantyczne drzewo , a na pniu wyryte są słowa , „wychwalam życie każdego dnia…”
algorytm musi działać w pewien linearny sposób ,
użytkownik tworzy kategorie wypełniając test osobowościowy i kreatywny ,
tworzy nową gałąź.
Kolejni użytkownicy zostają połączeni do gałęzi które zostały zainicjowane przez pierwszych lub jak są na tyle unikatowi tworzą nowe , to da ogromną siłę i szybkość rozwoju systemu.
1.Warunek wyższe pięntra muszą wpływać i zmieniać w pewien ewolucyjny sposób podstawowe struktury , jednocześnie musi zostać zachowany ich pierwotny zapis.
Proces narastania , uzupełniania , wzbogacania pierwotnego zapisu spowodowany będzie przez
przepływ informacji w dół do "kożeni" ( pierwszych gałenzi ),
informacja która dotrze do korzeni wywoła w zderzeniu z pierwotnym zapisem , pewien rodzaj modyfikacji który na podstawie sytemu ocen , będzie ewulował w możliwy najlepszy sposób .
Po modyfikacji pojawi się odpowiedz i informacja popłynie w górę od korzeni do najmłodszych nowo tworzących się struktur ,
pojawi się rodzaj komunikacji prapradziadek – wnuk.
sprzenrzenie zwrotne będzie wpływać na nie mimo tego że autor już dawno odszedł.
Przez przez informacje zwrotną pierwsze gałenzie będą cały czas zasilane świerzą informacją , realną energią życia .
Dla obserwatora z zewnątrz prapra dzidek będzie równie rzywy kreatywny i aktywny jak najnowsze pokolenie.
ps.Słowa uznania za ta ide …
9:22 w wtorek, 16 Luty 2010
Pomysł fajny i może zmigrować w różne strony w zależności od użytkowników. Sam miałem podobny odnośnie stworzenia "społeczności podnoszącej poziom życia swojego i innych". Powinniśmy jednak pamiętać, że:
1. Jesteśmy nieśmiertelni i nasza świadomość jest nieśmiertelna
2. Tak naprawdę uczymy się przez PRZYKŁAD czyli przez DOŚWIADCZENIE. Oby wyczytywane "wnioski życiowe" nie sprowadzały poziomu do "tanich porad"
3. i żeby się uczyć trzeba być autentycznym, prawdziwym a nie "bronić swojego wizerunku" o co w internecie może być trudno. Na pewno spójność pomiędzy wizerunkiem, nazwiskiem a może i adresem jak najbardziej wskazana.
Widzę więc, że społeczność ta powinna żyć naprawdę, znać się… mieć RELACJE w "prawdziwej" (na 2 sposoby) rzeczywistości. No ale na pewno są osoby, które same chcą się rozwijać i pomagać innym w rozwoju…
Aaaa. I jeszcze jedna refleksja. Najbardziej rozwojowe metody "nie przechodzą przez mózg"… i zmieniają Cię na plus poza mózgiem, lingwistyką, itp.
23:29 w sobota, 20 Luty 2010
Szkoda że nie potrzebujecie już osób testujących Solaris Gate, chętnie bym spróbowała.
Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w ten projekt.
18:31 w niedziela, 28 Luty 2010
Człowiek jest już od zawsze nieśmiertelny jedynie może nie wiedzieć kim jest. Większość ludzi uważa że jest swoim ego, które z kolei nie może żyć bez ciała. I tu tworzy się cały problem który w zasadzie nie istnieje od samego początku :jak zakonserwować to ego żeby było wieczne? Jeżeli śmierci ciała nie da się uniknąć to może przelejmy całą iluzję zwaną osobowością do jakiejś trwałej formy? Ten projekt to zabawka dla ego, nie dla człowieka.
0:07 w wtorek, 2 Marzec 2010
bla bla bla ściema ściema ściema a tak poza tym to Pan Piotr nie do końca sam wymyslił ten projekt. Prawda Panie Piotrze?!!!
9:54 w piątek, 5 Marzec 2010
to ja może skomentuję cytatem:
"Wszystkie twierdzenia są w pewnym sensie prawdziwe, w pewnym sensie fałszywe, w pewnym sensie bez sensu, w pewnym sensie prawdziwe i fałszywe, w pewnym sensie prawdziwe i bez sensu, w pewnym sensie fałszywe i bez sensu oraz w pewnym sensie prawdziwe, fałszywe i bez sensu."
Malaklipsa Młodszy, Principia Discordia
19:27 w piątek, 5 Marzec 2010
Ja tylko powiem tyle..wielu, którzy z wizją patrzyli w przyszłość jest miliarderami. Czy Tymochowicz? Po tym jak odparł ataki dody nie sądzę, że poradzi sobie w internecie. Pomysł dziwny, może chwyci było już kilka gwiazd jednego sezonu…Jenak jak wspomniał któryś przedmówca..Internet to nie je bajka. Tu nikt nie będzie czekał na komentarz i krytykę.
Powodzenia, choć ogólnie to nie wiem czemu ma to służyć. No i trzeba pomyśleć o magazynach wiecznych, które będą to wszystko przechowywały
19:18 w czwartek, 11 Marzec 2010
A mnie się wydaje, że to tylko kolejne, komercyjne przedsięwzięcie nastawione na zyski…
17:07 w sobota, 13 Marzec 2010
Wogóle nie rozumiem czym można się tutaj podniecać.
Po pierwsze od strony graficznej i tzw. użyteczności projekt wygląda na straszną cieniznę robioną na szybko przez studenta między wykładem a laborką.
A przede wszystkim ten cały marketingowy bełkot. Zastanawiam się kto normalny jest w stanie to kupić, bo ja napewno nie.
Niektóre frazy z opisu rozbawiły cały pokój w którym pracuję, długo zastanawialiśmy się co takiego zażywa autor że jest w stanie coś takiego napisać. Naprawdę co niektórzy się wzruszyli aż do łez.
Życze powodzenia, ale dla mnie to kolejny bardzo mizerny projekt.
14:11 w wtorek, 16 Marzec 2010
Witam
Bardzo ciekawy projekt, jeszcze go nie ogarniam ale im więcej o nim myślę tym bardziej mnie intryguje. Dzięki niemu można uczestniczyć w przedsięwzięciu kojarzonym głównie z powieściami Lema i jemu podobnych, to daje kopa.
PS
Nieśmiertelność i wszystko co z tym związane jest magnesem przyciągającym od zawsze, czy nie obawia się Pan, że może ten projekt stać się z czasem swego rodzaju nową religią a Pan jej np. "Wielkim Solarem " albo innym Wielkim ?
pozdrawiam.
17:20 w wtorek, 16 Marzec 2010
Zainteresowanych tematem zachęcam do oglądania serialu "Caprica" oraz zapoznania się z terminem "Technologiczna Osobliwość".
19:03 w niedziela, 4 Kwiecień 2010
Odpowiedz na pytania co do ceny i inne znajdziesz w zeszlotygodniowych "Fakty i Mity". Gratuluje Panu Piotrowi SUPER pomyslu na badanie problemu odwiecznej naiwnosci. Jezeli po kilku latach nauka dojdzie do wniosku i udowodni, ze to stek bzdur, Pan Piotr (oby zyl wiecznie) milioner (dzieki wplatom uczestnikow) powie po prostu – przepraszam pomylilem sie. A kasa niech bedzie z nim. Na wieki wiekow. Amen.
10:53 w wtorek, 18 Maj 2010
Co za stek bredni!
8:33 w wtorek, 25 Maj 2010
Jedna wielka bEzdura. Mambo-jambo dla technologicznych analfabetów.
15:11 w wtorek, 1 Czerwiec 2010
tajemniczo i nie słychać coś o SG ostatnio, natomiast komunikat otwart – pierwsza klasa materiał
9:10 w wtorek, 6 Lipiec 2010
stówa na dzień dobry i połowa kwoty co roku…pfff
9:42 w wtorek, 6 Lipiec 2010
Inwestorzy na NewConnect nie wierzą w ten zlepek długich słów i dali -20% weryfikację pomysłu na otwarciu notowań…ciężko będzie z tym "skazaniem na sukces", zwłaszcza kiedy Pan uważa, że ludzie pragnęli tego od milionów lat
18:30 w wtorek, 6 Lipiec 2010
nawet – 63%
19:22 w wtorek, 6 Lipiec 2010
Będę obserwował portal w kategorii "zjawiska osobliwe"…Ciekawi mnie, czy uda się (choćby wpław) dotrzeć do chłonnych umysłów Teksasu…Sam pomysł traktuję głównie jako sposób arcooryginalnej autopromocji (jak to napisałem na blogu)…Nie wiedzieć czemu, trzymam lekko kciuki (czy jestem kolejnym sukcesem (przekonanym), Panie Piotrze?)
19:29 w wtorek, 6 Lipiec 2010
Mógłby Pan powiedzieć: "I'm Practicing what I'm preaching"…odpowiedź w 100% zgodna z oczekiwaniami
19:34 w wtorek, 6 Lipiec 2010
czyż nie o zamieszanie chodziło? Co do pantofelka, myśli Pan zapewne o rozmnażaniu bezpłciowym (nie tylko pantofelka dotyczącym)…I tu się Pan myli…pantofelki też czasem "robią to" na sposób płciowy…i tu ich nieśmiertelność się kończy…A dzięki wymianie genów mocno przyspieszyła ewolucja…Im wyżej jesteśmy na drabinie, tym więcej zwierząt o dominującym rozmnażaniu płciowym…
8:22 w środa, 7 Lipiec 2010
Niestety inwestorzy nie za bardzo dali szanse temu arcyciekawemu projektowi.
9:52 w środa, 7 Lipiec 2010
co za pierdolenie! w zyciu taki bzdur nie czytalem.
13:34 w środa, 7 Lipiec 2010
Myślę że rynek go rozliczy. Jeśli nie, to trudno mało u nas jeszcze bełkoczących kaznodziei i widać, że pan Tymochowicz chce zostać pionierem.
Interesujący pomysł na zdobycie pieniędzy, w przedszkolu miałby szansę na nagrodę.
14:53 w czwartek, 8 Lipiec 2010
Każdy rozsądny binesman zajmujący się startupami w sieci wie o tym, że żeby rozkręcić taki biznes nie można tak bezpośrednio żądać pieniędzy za coś co inni dają za darmo (tylko troszkę gorzej opakowane). Nie wiem czy posiada Pan jakiegoś doradce w dziedzinie tego rodzaju biznesu (a jeżeli Pan nie posiada to radzę poszukać). Radziłbym zacząć od prezentacji możliwości serwisu, zaoferowanie bezpłatnych kont typu basic i płatnych premium byłoby rozsądne z punktu widzenia rynku na który Pan stara się wejść. Póki co jest to dla mnie pusty marketingowy bełkot. Kiedy zainteresowany klika w prezentacje serwisu, raczej nie spodziewa się filmu CGI w stylu lat 90 lecz merytorycznego pokazania możliwości i obsługi portalu. No chyba, że liczy Pan jedynie na pierwsze (i ostatnie) wpłaty ciekawskich i giełdową śmietankę.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
14:56 w sobota, 10 Lipiec 2010
U jakiego dealera zaopatruje sie Pan, Panie Piotrze?
21:52 w niedziela, 11 Lipiec 2010
Stronka solarisgate nie dziala co sie dzieje bo zaczynam sie denerwowac
10:02 w środa, 14 Lipiec 2010
trzeba byc niezlym frajerem zeby wierzyc w takie brednie.
16:19 w środa, 14 Lipiec 2010
Koleś już pokazał, że te brednie da się sprzedawać naiwnym. Nawciskał kitu, od startu notowań jego ekipa sypie akcjami bez opamiętania, tak jakby za miesiąc miałoby to być gó..no warte. Po jakimś czasie pewnie spi..rzy z kraju a smród po jego przekręcie pozostanie na zawsze.
20:35 w piątek, 16 Lipiec 2010
Pragnienie nieśmietelności
Wśród wielu pragnień ludzi, jedno bije wszelkie rekordy, jeśli chodzi o masowe badania opinii na całym świecie, o dziwo, niezależnie od wyznawanych religii, lub ich braku, niezależnie od szerokości i długości geograficznej i co może najistotniejsze, niezależnie od czasu historycznego, co można
Nie wiem co oznacza niesmietelnosc ?
14:54 w poniedziałek, 19 Lipiec 2010
Brawo za TOTALNY BEŁKOT ! Komentarze, które sugerują, że ktoś się dopatrzył w tym bełkocie głębokich treści…można skomentować: głupich nie sieją….
14:56 w wtorek, 20 Lipiec 2010
Hmmm "nieśmiertelność umysłu" jak najbardziej, ale czy "nieśmiertelność ciała"… chyba nie. Ludzie są zachłanni i z dnia na dzień chcę czegoś wiecej. Dążą do nieśmiertelności. Matka natura nie jest az tak "głupia" jak niektórzy z nas myślą. Obdarzając nas wolna wolą i umysłem, dawno temu już przewidziała, że człowiek będzie pragnął żyć wiecznie. Gdybyśmy żyli wiecznie nie było by ewolucji i stalibyśmy się "ślepym zaułkiem" na drodze ewolucji. Jednym słowem rozwój rasy ludzkiej zatrzymałby się. Tym samym przestalibyśmy byś potrzebny naszej matce naturze. Myślę, że człowiek ma pewien zamierzony cel, ogólnikowo nazwijmy to tak: człowiek ma żyć, dać nowe życie i umrzeć. Jesteśmy sobie niewielką częścia wielkiego przedsięwzięcia, które ma na celu tworzenie coraz to nowszych, lepszych,doskonalszych form życia. Można wyciągnąć wniosek, iż człowiek "nie może być nieśmiertelny", ponieważ paradoksalnie to by go zniszczyło.Oczywiście nie ma powodów do paniki albo pesymizmu. Róbmy to co zwykle i czujmy się z tym dobrze.Jest jeszcze jedna sprawa, która może stać na drodze "nieśmiertelności" ludzkiej. Otóż dość czesto słyszymy, iż człowiek ma wrodzoną skłonność do niszczenia. Każde stworzenie na ziemi ma swoich wrogów, ktoś na kogoś poluje, jak np.: psy na koty itd. I tu rodzi się pytanie: kto poluje na nas, ludzi? Otóż nikt! Matka natura wymyśliła, że ludzie będą polowali sami na siebie… i oto w taki sposób człowiek nie jest wyjątkiem – też ma swojego wroga, który może go zniszczyć."Nieśmiertelny umysł"… o tak ta "mądrość wszechczasów", gdyby można było kumulować wszystkie doświadczenia, wiedzę,praktykę, jak dzielnie moglibyśmy podejmować świat, jak wiele moglibyśmy zrobic, ile tajemnic odkryć… ale czy starczyłoby nam na to wszystko siły… zapału, wiary w lepsze jutro…?
+1
11:39 w piątek, 23 Lipiec 2010
Napiszę tak. Projekt zrobiony jedynie po to by wyciągnąć kasę od naiwnych ludzi i inwestorów. Tymochowicz już pozbył się części akcji i udzielił swojej spółce pożyczki na 5% rocznie. Lepiej to niż 60% straty na akcjach do tej pory. Do tego pożyczkodawcy w razie bankructwa splacani są pierwi a akcjonariusze na samym końcu. PRZEKRĘT!!!